czwartek, 15 sierpnia 2013

antologia poezji

Trwające jeszcze wakacje sprzyjają porządkom. Z grubsza po pamiętnej czerwcowej grze podmiejskiej posprzątaliśmy już dawno. W rolkach do dziś czekały lekko już przykurzone skarby. Wśród nich na dwóch wielkich czerwonych arkuszach kartonu „antologia włochowskiej poezji o platanie i tulipanowcu” ;).

Platany to piękne drzewa, rzadko występujące na terenie Polski. W naszym parku przy głównej alei znajduje się jeden bardzo okazały egzemplarz. Rozłożyste konary, charakterystycznie „łuszcząca się” kora, kolczaste zielone kulki owoców. Tulipanowiec – też go mamy! - należy do magnoliowatych, a charakteryzują go czteroklapowe liście z wycięciem na szczycie (no dobrze przyznam się, fachowe określenia podaję za wikipedią ;)).

Graczy poprosiliśmy o ułożenie wierszyków ze słowami „platan” lub/i „tulipanowiec”. Oto wybrane efekty :D

z serii absurdalne:
Na platanie koza siadła
i podjadła sobie sadła.

Szukasz miejsca do wypasu owiec?
Spójrz! Tam jest tulipanowiec!

pełne zachwytu:
Mój drogi, powiedz
Cóż piękniejszego niż tulipanowiec.

Dzisiaj w mojej głowie
tylko tulipanowiec.

z cyklu oszczędno-filozoficzne:
Platan, stary
ja dziś młody
może go
dogonię.

Platanie, platanie, powiedz mi dlaczego
zrzucasz korę dziś.

odważny:
Platan sobie w parku stoi
i nikogo się nie boi.

opisowy:
Rośnie w parku platan z korą,
która przypomina moro.

gościnny:
Wspaniały Park Nasz,
w którym rosną kasztanowce, platany, tulipanowce,
chętnie w nim odpoczywamy
i innych ZAPRASZAMY.

I na koniec triumfalny ;)
Nie jest z Woli
nie ma go Rakowiec
On jest z Włoch
tulipanowiec!

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. ha, tak podejrzewaliśmy, że autorem (autorką!) jest jakaś znakomitość :D
      cztery krótkie wersy a w nich cała paleta uczuć patriotycznych!

      Usuń